Szacuje się, że każdego dnia od 11% do nawet 21% zatrudnionych nie może wykonywać obowiązków służbowych. Choć część czynności sądowych można realizować zdalnie, nie wszystko da się załatwić online – szczególnie w przypadku rozpraw wymagających fizycznej obecności stron.
Odwołania spraw nawet w ostatniej chwili
Sytuacja jest dynamiczna i nieprzewidywalna. Sprawy są wykreślane z wokand nawet na kilka godzin przed rozprawą – wystarczy, że któryś z uczestników postępowania, sędzia lub pracownik sądu otrzyma informację o zakażeniu lub kontakcie z osobą chorą.
Prezes jednego z sądów stwierdził, że choć pandemia to poważny cios dla efektywności pracy wymiaru sprawiedliwości, to niestety nikt nie ma na to wpływu. Tam, gdzie to możliwe, wdraża się pracę zdalną, ale są granice technologiczne i proceduralne.
Sytuacja w sądach – przykłady z całej Polski
W Sądzie Okręgowym w Kielcach brakuje obecnie 26 osób, w tym aż 10 sędziów.
Sprawy frankowe też spowolnione
Pandemia wpłynęła również na tempo rozpatrywania spraw frankowych. Choć liczba pozwów stale rośnie, a sądy coraz częściej orzekają na korzyść kredytobiorców, wiele rozpraw jest przekładanych, co wydłuża postępowania. Dla frankowiczów oznacza to dłuższe oczekiwanie na sprawiedliwość, mimo korzystnych tendencji orzeczniczych.
W szczególnie trudnej sytuacji znalazły się kancelarie frankowe Kraków, które w ostatnich miesiącach notują rekordową liczbę zleceń, ale jednocześnie borykają się z opóźnieniami wynikającymi z paraliżu sądów. Klienci, mimo gotowości do walki o swoje prawa, muszą uzbroić się w cierpliwość – czas oczekiwania na wyznaczenie terminu rozprawy bywa dziś kilkukrotnie dłuższy niż przed pandemią.