Obecnie w sądach toczą się tysiące takich postępowań, z czego aż ok. 90% kończy się zwycięstwem kredytobiorców. Najczęściej sądy unieważniają umowy kredytowe lub eliminują z nich niedozwolone klauzule walutowe.

Na niekorzyść banków działa również trudna sytuacja gospodarcza: skutki pandemii oraz obniżone stopy procentowe znacznie ograniczają ich przychody.

Raport: Dwa scenariusze dla banków

W wrześniu zaprezentowano analizę, która zawiera dwa warianty oceniające odporność banków na ryzyko związane z kredytami denominowanymi we frankach.

·       Wariant optymistyczny zakłada stratę rzędu 20% wartości portfela kredytów frankowych – przy założeniu, że dojdzie do przewalutowania z zachowaniem pierwotnych warunków.

·       Wariant pesymistyczny zakłada aż 40% straty – gdyby sądy masowo uznały kredyty za złotowe, ale pozostawiłyby korzystne dla klientów oprocentowanie charakterystyczne dla kredytów we frankach.

Choć ten drugi scenariusz jest mniej prawdopodobny (obecnie niewiele wyroków zapada w taki sposób), jego ewentualna realizacja byłaby poważnym ciosem dla wielu instytucji.

Kto sobie poradzi, a kto może nie przetrwać?

Zgodnie z wynikami raportu, największe banki działające w Polsce – takie jak PKO BP, Pekao S.A. czy Santander Bank Polska – powinny poradzić sobie nawet z większymi stratami wynikającymi z niekorzystnych wyroków. W przypadku 18-procentowej straty, większość instytucji finansowych byłaby w stanie ustabilizować sytuację w ciągu około dwóch lat.

Trudniejszą sytuację mają banki z dużym udziałem kredytów frankowych – przykładem może być kredyt frankowy BOŚ Bank, który stanowi istotną część jego portfela hipotecznego. Podobne wyzwania stoją przed Millennium, które również może potrzebować więcej czasu na odbudowę stabilności finansowej.

Klienci Getin Noble w niepewnej sytuacji

Frankowicze posiadający kredyty w Getin Noble Banku mogą znajdować się w szczególnie trudnym położeniu. Nawet jeśli uda im się wygrać sprawę sądową, istnieje ryzyko, że bank nie będzie miał środków, by wywiązać się z zobowiązań. To sprawia, że wygrana w sądzie może nie przełożyć się na realny zwrot środków.

Lawina pozwów nie zwalnia

Mimo pandemii, liczba nowych spraw frankowych nie maleje – wręcz przeciwnie, 2023 rok może okazać się rekordowy pod względem liczby wniesionych pozwów. Jednak mimo tego, w odniesieniu do ogólnej liczby zawartych umów, spraw sądowych wciąż jest stosunkowo niewiele.

Z tej perspektywy banki wciąż uznają, że bardziej opłaca się kontynuować postępowania sądowe niż zawierać masowe ugody. To oznacza, że konflikt na linii frankowicze–banki jeszcze długo się nie zakończy.